Burgery Black Angus z Biedronki [test i opinie]

biedronka burgery black angusDzisiaj test burgerów Black Angus z Biedronki. Można śmiało powiedzieć, że nareszcie bo od premiery tego produktu dostałem kilkanaście próśb o test na e-mail, fanpage i w komentarzach. Wreszcie są, idealnie na niedzielną kolację :).

burgery black angus z biedronki składPewnie wielu z Was pamięta jeszcze test lodówkowych burgerów Beef Master, które sprawdzałem w listopadzie zeszłego roku. Od tamtego czasu udało się zdemaskować ich pogorszenie składu a później całkowicie zniknęły z półek i obecnie nie widuję ich. W ich miejsce w lodówkach pojawiły się bardzo podobne burgery ale z mięsa wieprzowo-wołowego, czyli nie to co powinno.

burgery black angusDziś testowane burgery Black Angus to całe szczęście wołowina w czystej postaci. Prawie 99% składu to irlandzka wołowina. Pozostał procent to sól i pieprz. W kartoniku znajdziemy dwie pokaźne sztuki po 170g czyli moim zdaniem optymalna porcja (wspomniane wyżej Beef Master, tak jak wspomniałem w teście były trochę za małe i gubiły się w bułce). Black Angus mają moim zdaniem dwa minusy, po pierwsze są dość drogie. Paczka z dwoma burgerami kosztuje 10,99zł. Drugi minus to fakt, że są mrożone.

test burgerów black angus z biedronkiPo wyjęciu z opakowania całość wygląda… fatalnie. Zmrożone, idealnie wycięte, białe koła. Nie bardzo wiem jak to smażyć, nie bardzo wiem co z tym zrobić. No nic trzymam się instrukcji i wrzucam na 15 minut na patelnię (swoją drogą wreszcie dorobiłem się pro patelni grillowej i to za śmieszne pieniądze :)).

burgery black angus z biedronki składFakt, że mięso jest zamrożone sprawia, że trudniej wysmażyć je dokładnie tak jak chcemy. Trochę przesmażyłem, ale trudno. Dodaję resztę składników (burak, camembert) i do dzieła. Swoją drogą mój genialny aparat znowu usunął mi najważniejsze zdjęcie testu, czyli burger w pełnej okazałości (patelnia jest, teraz trzeba będzie się dorobić jakiegoś sensownego sprzętu foto :)).

black angus opinieBurger w smaku w ogóle nie przypomina mrożonki. Jeśli mam być szczery znacznie mniej w nim wody niż w tym który testowałem kilka miesięcy temu. Jednocześnie jest bardzo soczysty, smakuje świetnie ale to co zaskakuje najbardziej to jego struktura, jest idealna. Zbity, mięsisty i jednocześnie delikatny. Jestem naprawdę mocno zaskoczony na plus. Można z tego zrobić naprawdę kawał dobrego slow fooda. Absolutnie nie żałuję wydanych pieniędzy i mogę śmiało polecić. Ja na pewno wrócę, szczególnie, że druga sztuka wciąż czeka w zamrażarce. Pewnie kilka testów upłynie nim sprawdzę jak piec to by był idealnie średnio wysmażony, ale takie testowanie to ja mogę robić codziennie.

A jeśli chcecie się dowiedzieć jak odpowiednio wykorzystywać mięsne pozostałości po weekendowych grillach to zajrzyjcie do mojego śniadania na Insta :).

Pan Tester

POZN (4)

42 komentarze
  1. Sierpień 3, 2016
  2. Czerwiec 7, 2016
  3. Maj 23, 2016
  4. Kwiecień 7, 2016
  5. Październik 13, 2015
    • Październik 13, 2015
  6. Wrzesień 25, 2015
    • Wrzesień 25, 2015
  7. Sierpień 31, 2015
    • Sierpień 31, 2015
  8. Sierpień 24, 2015
  9. Sierpień 24, 2015
  10. Sierpień 5, 2015
  11. Sierpień 2, 2015
  12. Sierpień 2, 2015
  13. Lipiec 29, 2015
  14. Lipiec 18, 2015
    • Lipiec 18, 2015
  15. Lipiec 9, 2015
    • Lipiec 9, 2015
      • Lipiec 9, 2015
        • Lipiec 9, 2015
          • Lipiec 9, 2015
  16. Lipiec 9, 2015
  17. Czerwiec 9, 2015
    • Czerwiec 9, 2015
      • Sierpień 13, 2015
  18. Czerwiec 8, 2015
    • Czerwiec 8, 2015
  19. Czerwiec 8, 2015
    • Czerwiec 8, 2015
      • Czerwiec 8, 2015
    • Czerwiec 8, 2015
      • Czerwiec 8, 2015
        • Czerwiec 8, 2015
  20. Czerwiec 8, 2015
  21. Czerwiec 7, 2015
    • Czerwiec 7, 2015
  22. Czerwiec 7, 2015
    • Czerwiec 7, 2015

Dodaj komentarz