Nasi Goreng z Lidla [test i opinie]

lidl nasi goreng

Dziś w teście kolejny produkt z tygodnia azjatyckiego w Lidlu. Tym razem postawiłem na danie gotowe z ryżem: Nasi Goreng. To jedno z lodówkowych dań, w ofercie były jeszcze inne opcje, ja jednak zdecydowałem się na dość klasyczną propozycję z kurczakiem, ryżem i warzywami.

Nasi Goreng: cena i skład

skład nasi goreng lidl

Danie w plastikowej misce to jedna porcja, przyznam że całkiem przyzwoita, nawet dla mnie. 😉 Cena nie należy do najniższych jeśli chodzi o dyskontowe gotowce – dania z tej serii to koszt prawie 10zł.

Skład jak na gotowca jest naprawdę solidny. Wrzucam go Wam oczywiście poniżej.

skład nasi goreng z lidla

Nasi Goreng z Lidla: smak

Nasi Goreng to ogólnie typowe azjatyckie danie „WOKowe” że tak powiem. Ryż, kurczak/krewetki, trochę warzyw, jajko, sos sojowy, charakterystyczne przyprawy. Mimo, że to dania mega proste, to nie wiem jak Wy, ale ja je uwielbiam (ostatnio szczególnie z chińskim makaronem ;)).

Po otwarciu opakowania całość wygląda naprawdę nieźle. Ryż jest sypki, pierś z kurczaka pokrojona w dużych kawałkach, zapach całkiem naturalny, charakterystyczny dla tego typu dań.

Całość przygotowywałem na patelnii (to jedna z dwóch opcji, druga to mikrofalówka). Danie smakowo jest naprawdę bardzo proste. Całość wypada zaskakująco naturalnie (choć właściwie patrząc na skład nie jest to zaskakujące). Ryż jest ugotowany właściwie (nie jest rozgotowany). Warzywa, jak warzywa, natomiast na pewno na spory plus zasługuje tutaj kurczak. Był soczysty, dobrze przyprawiony i w naprawdę solidnych ilościach dla takiej porcji.

tydzien azjatycki z lidla nasi goreng

Całość może wydawać się sucha, ale tak nie jest (i jest to cecha wielu dań typu stir fry np. przygotujcie sobie czasem ;)). Danie jest naprawdę solidne, choć nieco brakuje tutaj klasycznych aromatów (np. sosu rybnego).

Jeśli miałbym podsumować, to jednak moim zdaniem jest to wreszcie Lidlowy gotowiec po który warto sięgnąć. Dla mnie sporym plusem przy tego typu daniach jest czas przygotowania. Tutaj całość od momentu wyjęcia z lodówki zamyka się w 5-6 minutach + brak zmywania przez jednorazowe naczynie.

Szczerze mówiąc ja chętnie jeszcze sprawdzę pozostałe warianty z tej serii w kolejnych edycjach (jeśli się pojawią). Dajcie znać co ciekawego udało się Wam dorwać w tej edycji. Wpadnijcie też na mojego Instagrama, ostatnio dzieje się tam duuużo! 😀

Pan Tester

2 komentarze
  1. Maj 18, 2018
    • Maj 20, 2018

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.