Wczoraj testowałem Crunchips cud dziewczyny o smaku grzanek z czosnkiem. Dziś druga i ostatnia część testu tej serii limitowanej: Crunchips zuch chłopaki pikantna wołowina. Od razu powiem, że wczoraj było lepiej niż będzie dzisiaj, więc jeśli nie jesteście na bieżąco, to sprawdźcie wczorajszy test :).
Zuch Chłopaki Pikantna Wołowina to chipsy z serii x-cut, czyli grubo krojone, karbowane chipsy (wczoraj mieliśmy do czynienia ze standardowymi). Czosnkowa grzanka to smak bardzo nietypowy (jak na chipsy), ciekawy i moim zdaniem (choć jak widać po komentarzach, nie każdy to podziela :)) zwyczajnie smaczny.
Pikantna wołowina także jest smaczna. To naprawdę dobre chipsy. Jednak tym razem Crunchips nie zaskoczył mnie żadnym nowym smakiem. Jeśli jedliście chipsy o smaku kebabu i tego typu “mięsne” sprawy, to już wiecie czego się spodziewać. Mięcho w wykonaniu producentów chipsów jest dość specyficzne i można je albo polubić, albo tknąć raz i zakończyć na tym swoją karierę. Ja lubię.
Czy było pikantnie? Było. Chipsy oprócz tego, że mają solidną ilość przypraw, to producent zadbał także, by paliły nieco nasze podniebienia. Nie jest to jednak żywy ogień jak w świętej pamięci Lay’s Strong Cheddar. Wszystko jest dobrze wyważone.
To dobre i solidnej jakości chipsy, jednak jeśli spodziewacie się czegoś równie odkrywczego w smaku jak w Crunchips cud dziewczyny, to tu raczej tego nie znajdziecie.
Podsumowując Pan Tester wybiera dziewczyny, ale nie mówię wam jak macie żyć :D.
Pan Tester
-
6/10
-
8/10
-
6/10
„tylko” 20% tłuszczu….
nie wiem czy ktos mial podobne spostrzezenia ale ja jadlem te chipsy z dwoma kumplami i kazdy z nas potwierdzil bez wachania ze smierdza spermą . to chyba specjalne chipsy dla dziewczyn 🙂
Man, serio?
Chipsów nie jadłam dość dawno, ale najlepsze były dla mnie zawsze Laysy, a Chrunchipsy stały na drugim miejscu.
Wow, nawet nie ma syfu w składzie 😀