Rożki Svalya z Biedronki [test i opinie]

Biedronka rożki SvalyaPod testem rożków z Lidla prosiliście o test rożków Svalya dostępnych w Biedronce jako ciekawszej i smaczniejszej alternatywy. Postanowiłem to oczywiście sprawdzić i dziś w teście rożki Svalya w wersji śmietankowej w czekoladzie (dostępna jest także wersja kokosowa, oraz słony karmel).

Ten test nie był prosty do zrealizowania, bowiem rożki Svalya nie są dostępne w każdej z Biedronek, przynajmniej w tych które sprawdzałem (jeśli można je kupić gdzieś jeszcze to koniecznie dajcie znać w komentarzach). Nie jest to także budżetowa, dyskontowa propozycja. Rożek Svalya (150g) to koszt 1,99zł choć ktoś z Was wspominał, że zdarzają się promocje na ten produkt.

Niestety nie udało mi się dorwać żadnego innego smaku oprócz śmietankowych. Szkoda, bo szczególnie słony karmel kusił.

Szczerze mówiąc produkt widziałem w zamrażarkach Biedronki już w ubiegłym sezonie, ale jakoś tak sztucznie i mało ciekawie wyglądały te rożki (design opakowań is the king :P) i nigdy po nie nie sięgnąłem. Byłem więc zdziwiony, że zbierają one tak dobre opinie w Waszych komentarzach.

To co na pewno możecie zauważyć już na początku i co wyróżnia rożki Svalya od pozostałych to fakt, że całość polana jest czekoladą. Wygląda to ciekawie… no i czekolady nigdy zbyt wiele. Druga kwestia, którą można zauważyć od początku… to fakt, że rożek jest raczej niewielkich rozmiarów.

Biedronka rożek SvalyaAle przechodzimy do smaku, który wg. niektórych komentarzy był najlepszy wśród rożków. Ever. Ale jak to mawiają amerykanie: zatrzymajcie swoje konie. 😉 Producent chwali się, że rożki robione są ze świeżej śmietany i cóż… muszę przyznać, że właśnie tak smakują. Rzeczywiście są intensywnie śmietankowe i w sumie oprócz tego niezbyt słodkie co uznaję na plus.

Jeśli natomiast lubicie więcej słodyczy to na ratunek przychodzi czekolada, którą oblane są lody. Nie jest sztuczna, jest też słodka i o całkiem fajnej konsystencji… ale moim zdaniem smakowo mogłaby być zdecydowanie lepszej jakości.

Muszę także wspomnieć o wafelku. To był najlepszy wafelek rożkowy jaki jadłem. Gruby, dobrze wypieczony i smaczny. Do tego suuuper chrupki (co w gotowych rożkach zdarza się rzadko, wafle zazwyczaj są wręcz „gumowe”).

I jeszcze drobny minus na zakończenie – powiem szczerze, że konsystencja jest nieco dziwna. Co prawda lody są ciężkie i zbite (co jest spoko, nikt nie lubi jeść powietrza ;)) ale miałem wrażenie, że to takie połączenie śmietankowych, kremowych lodów z… wodą (jeśli chodzi o strukturę).rożki w czekoladzie z biedronki

Podsumowując

Nie nazwałbym może rożków Svalya genialnymi bo jest kilka niedociągnięć, ale to jeden z tych niewielu produktów które testuję po które byłbym w stanie sięgnąć ponownie i właściwie robić to dość regularnie. To co mogę Wam obiecać to test wersji kokoswej i słonego karmelu jeśli uda mi się je gdzieś dorwać. 😉

Pan Tester

PS: Zachęcam także do śledzenia FB i Instagrama by być na bieżąco z testami i nowościami. 😉

11 komentarzy
  1. Sierpień 13, 2017
  2. Sierpień 7, 2017
    • Sierpień 9, 2017
      • Sierpień 12, 2017
  3. Sierpień 7, 2017
    • Sierpień 9, 2017
      • Sierpień 9, 2017
  4. Sierpień 6, 2017
    • Sierpień 6, 2017
  5. Sierpień 6, 2017
    • Sierpień 6, 2017

Dodaj komentarz