Pizza Donatello Caprese [test i opinie]

pizza caprese donatelloNieco ponad dwa miesiące temu testowałem dla Was pierwszą na blogu pizzę Donatello w wersji mrożonej (wcześniej także znaczną większość ich lodówkowych wersji). Pizza z pesto moim zdaniem okazała się strzałem w dziesiątkę i miałem szczerą nadzieję, że Donatello Caprese będzie na równie wysokim poziomie.

Pizza Donatello Caprese – cena i składniki

Cena mrożonej pizzy z Biedronki była dokładnie taka sama jak przy ostatnim teście produktu z tej serii, czyli 7,99. Sporo, ale do Pesto w takiej cenie pewnie wracałbym regularnie (choć o ich dostępności piszę na końcu wpisu).

Ciasto oczywiście jest to samo co w wersji Pesto (moim zdaniem udoskonalone w porównaniu do wersji lodówkowej, albo proces mrożenia dobrze na nie wpływa :D). Jeśli chodzi o składniki zaś to mamy tutaj bardzo klasyczne podejście. Sos, ser mozzarella, pomidory i bazylia.

skład mrożona pizza donatello z biedronkiW tym momencie trzeba zaznaczyć, że o ile pomidory w wersji Pesto (w formie pomidorków koktajlowych w połówkach) były sporym plusem tak tu „pomidorowe kostki” zapowiadały się już na wstępie na minus bo wyglądały jak typowe pomidory w mrożonkach (których, jak wiedzą stali czytelnicy bloga, nienawidzę, bo sprawiają, że pizza to jakaś mokra, zimna kluska).

Smak Donatello Caprese z Biedronki

Właściwie to mrożone pomidorowe coś nie było jedynym grzechem jaki można popełnić, bowiem mozarella w tym przypadku także wyglądała ryzykownie, bowiem zaserwowana została w całych plasterkach. Pisałem już o tym np. w teście pizzy Ristorante z Mozzarellą właśnie. Takie rozwiązanie zazwyczaj sprawia, że ciężko się to je.

Ale nic, pizza upieczona i… cóż okazała się lepsza niż myślałem, że będzie (patrząc na pomidory czy ser) ale również znacznie słabsza niż wersja z Pesto.

mrożona pizza caprese z biedronkiCiasto zostało już omówione w poprzednim teście, sos także. Nieszczęsne pomidory nie były tak nieszczęsne jak się spodziewałem, ale moim zdaniem to spory regres, że zrezygnowali tutaj z pomidorków koktajlowych. Nie było ich na tyle dużo by pizza pływała, ale mimo wszystko moim zdaniem był to składnik który do smaku nic nie wnosi a wyłącznie przeszkadza.

Plastry Mozzarelli były ok, okazały się mało problematyczne w jedzeniu, smakowo nie miałem im nic do zarzucenia… problem w tym, że w na tym zdaniu właściwie powinienem zakończyć opis smaku, bowiem pizza nie ma do zaoferowania już nic więcej. Miałem trochę wrażenie, że jem przyzwoity (choć w żaden sposób niewyróżniający się) spód do przygotowania i uzupełnienia własnymi składnikami. Po prostu nuda i tyle. Poprawna, ale nuda.

test pizza caprese z biedronkiI jeszcze słowo o dostępności tej pizzy. Dajcie znać w komentarzach jak to wygląda w Waszych Biedronkach. U mnie bowiem pizza Donatello Caprese, ale i Pesto raz jej raz jej nie ma, ale częściej nie ma. Nie wiem czy była to tylko limitowana seria, którą teraz uzupełniają o jakieś resztki magazynowe? Takie mam wrażenie. Cóż, o ile za Pesto może czasem zatęsknię, tak testowana dziś Caprese może znikać (bardziej smuci mnie, że z zamrażarek zniknęły już świetne burgery z Biedronki, które podzieliły zresztą los równie świetnych burgerów Black Angus).

Pan Tester

5 komentarzy
  1. Grudzień 23, 2016
  2. Grudzień 23, 2016
    • Grudzień 23, 2016
  3. Grudzień 22, 2016
    • Grudzień 23, 2016

Dodaj komentarz