Lasagne 4 Sery z Tygodnia Włoskiego Lidl

lasagne 4 seryOk, pora na kolejny test, który wybraliście w głosowaniu na fanpage. Tym razem sprawdzam gotową lasagne 4 sery, która oferowana jest pod marką Italiamo, znaną pewnie wszystkim, którzy kupują od czasu do czasu produkty w ramach oferty „Tydzień Włoski w Lidlu”.

Historia gotowych lasagne na blogu jest już całkiem długa, miała swoje wzloty i upadki, jeśli chcecie porównać testowaną dziś lasagne to zerknijcie na koniec wpisu gdzie zrobiłem dla Was krótką listę testów tego typu.

Lasagne z Lidla – cena i skład

Nauczony doświadczniem, że mięso w lasagne jest zazwyczaj bardzo słabe tym razem sięgnąłem po wersję serową. W ofercie znajdziecie jednak także bardziej klasyczne propozycje. Całość przypomina mi lasagne Rana ze szpinakiem (swoją drogą najlepszą jaką jadłem z gotowych propozycji do tej pory) jeśli chodzi o wielkość no i fakt, że to również opcja bez mięsa. Miałem nadzieję, że jakość będzie podobna. Cena 6,99 – całkiem przyzwoicie.skład lasagne z lidla

Szybki rzut oka na skład i nie wygląda to źle, sery są, choć mogłyby być w znacznie większej ilości jak dla mnie, no i oprócz kilka tradycyjnych przypadłości takich gotowców, źle nie jest. 😉

Lasagne 4 sery z lidla – smak

Ok, jak to smakuje? Jak widać na załączonym obrazku całość opakowana jest w aluminiowe pudełko w którym przygotowuje się potrawę, strasznie tego nie lubię, ten metal po prostu czuć w jedzeniu… (wspomniana Rana rozwiązała to lepiej).

test lasagne z lidla

Smakowo, no cóż niestety także było znacznie poniżej tego czego się spodziewałem.

Makaron – niestety rozgotowany do bólu (smuteczek, ale to akurat standard gotowców makaronowych).

Natomiast te „4 sery” były wręcz śmiesznie niskiej jakości. Po pierwsze oprócz sera na górze (zwykły żółty ser) cała reszta była jakąś wodnistą masą. Po drugie ta wodnista, serowa masa bardziej przypominała smakowo serek topiony niż cokolwiek sensownego. No i tak to trwało do sobie do końca.

Co mogę powiedzieć, taki typowy gotowiec, miałem nadzieję na wyższą jakość (bo w tygodniach tematycznych często takie cuda się zdarzają) ale niestety nie tym razem, dla mnie po prostu taki zjadliwy średniak do którego na pewno nie wrócę raz jeszcze.lidl lasagne z tygodnia włoskiego

Zdecydowanie lepszym wyborem będą oczywiście pizze z tygodnia włoskiego. Ja zrobiłem sobie zapas wersji: quatrro formagi, e mozarella i arrabiaty. Ale skandalem dla mnie jest że wycofano wersje z bakłażanem i diavola, które moim zdaniem były najciekawsze. :/

Ok, jeszcze obiecana lista wszystkich testów gotowych lasagne:

Jeśli jedliście ostatnio jakieś ciekawe lasagne (gotowe ofc :P) to dajcie znać w komentarzach. 😉

Pan Tester

2 komentarze
  1. Listopad 2, 2017
  2. Październik 19, 2017

Dodaj komentarz