Gyros z ryżem z Lidla [test i opinie]

lidl gyros z ryżemDziś w teście kolejny zwycięzca Waszego głosowania na fanpage – gyros z ryżem i mięsem wieprzowym z Lidla. Co prawda gyros ten jest brandowany serią którą znacie z tygodnia greckiego, ale z tego co wiem jest to produkt który jest od dłuższego czasu w stałej ofercie (poprawcie mnie jeśli się mylę).

Gyros z Lidla – skład i cena

Lidlowski gyros z ryżem to oczywiście produkt mrożony. Całość sprzedawana jest w dużych opakowaniach (750g) za stosunkowo niewielkie pieniądze (prawie dyszka). W składzie ponad 40% stanowi ryż, dalej mięso wieprzowe (z dodatkami) no i trochę warzyw: cebula, pomidor, znalazło się także kilka oliwek. Całość podgrzewa się na patelni, przed przygotowaniem nie wygląda to zbyt apetycznie, po podgrzaniu natomiast dostajemy dziwny, kwaskowaty zapach. skład gyros z lidla

Gyros z Lidla – smak

W poście z głosowaniem  ktoś z Was wspominał, że pamięta że to danie było bardzo słone. Cóż Katarzyno, pamięć Cię nie zawiodła, danie rzeczywiście jest mega słone. Ktoś tu zdecydowanie z tym przesadził.

Co właściwie mamy tutaj oprócz soli? Ryż o dziwo nie był bardzo rozgotowany, ale to nie uratowało sytuacji. Dramaty (oprócz soli) są tu dwa. Pierwszy to sos, dziwny, kwaśny i bez pomysłu na cokolwiek dobrego. Może to i jest wyrazisty smak, ale trudno powiedzieć by był dobry. lidl gyros

Natomiast absolutnym dramatem jest mięso które tutaj dostajemy. Pominę już, że jego jakość była wątpliwa i jak sobie je przypomnę to mi słabo, ale to mięso to była guma w czystej postaci. Tego nie dało się przerzuć momentami. Ba, tego nie dało się kroić nożem. Smakowo blisko do… trudno powiedzieć. Zdecydowanie lepiej wypadłoby już to danie w wersji wege niż z tym czymś.

Gyros z Lidla – podsumowanie

Czy kupię ponownie? Zdecydowanie nie! W Lidlu znajdziecie znacznie lepsze mrożonki. Nawet patrząc tylko na „ofertę grecką” znacznie lepiej wydacie pieniądze sięgając po np. po pitę z mięsem (w tej edycji widziałem także z wołowiną, choć nie próbowałem – ktoś, coś? ;)) pierożki z ciasta francuskiego czy też ślimaka z ciasta filo. Swoją drogą ciekawi mnie logika wyboru produktów z ofert regionalnych do stałej oferty, bo jak dla mnie to większość z nich mocno rozmija się z upodobaniami konsumentów.

Pan Tester

Dodaj komentarz